Święta jak szybko przyszły tak i szybko mijają. Ja już od paru lat nie czuję tego klimatu świąt,może to przez to że nie ma śniegu albo przez to że już nie wierze w mikołaja. :')
Święta to powinien być czas dla rodziny gdzie wszyscy siadamy w rodzinnym gronie ,bo nie mażemy się spotkać w zwyczajny dzień . Te parę dni powinniśmy obchodzić w spokoju i oczekiwaniu na naszego zbawiciela. Wiele rodzin ogarnia jak ja to nazywam gorączka świąt. Wszyscy wszystko robią w pośpiechu i wtedy nie czuć tego klimatu wyciszenia się przed oczekiwaniem .

Kolejną sprawą są potrawy wigilijne i
dzielenie się opłatkiem.
Ja nie wyobrażam sobie żeby na moim stole nie znalazły by się :barszcz czerwony ,
pierogi z kapustą grzybami i kutja.
U mnie też zawsze dziadek rano jeździ po świeżego karpia, a potem wsadza go do ogromnej wanny i jeszcze sobie tam pływa. Kolejną sprawą jest dzielenie się opłatkiem .Ja strasznie tego nie lubię ,bo zawsze strasznie się stresuję że nie wiem komu co życzyć no nigdy mi to nie wychodzi.Wiadomo każdy lubi jak
mu się coś miłego życzy ale mam
wrażenie że to
nie są takie szczere
życzenia tylko takie powiem żeby było .
Mam nadzieję że choć trochę opowiedziałam wam ja u mnie przebiegają przygotowania do świąt i jeszcze raz życzę :
Wesołych świat